Archive for the ‘Logistyka’Category

Innowacje pod lupą – szczęśliwa 7-ka Modern Warehouse

Jako że się udzielamy od paru (ilu już to) lat, mamy szansę popatrzeć przez ramię, jak doprecyzowuje się tematyka i formuła wydarzenia. I tutaj ciekawa tendencja:

Pewnie nie raz i nie dwa przyszło nam trochę narzekać, na tym blogu również, że w Polsce przyjmujemy raczej odtwórcze postawy. Kongresy, konferencje służyły i służą oglądaniu narzędzi, rozwiązań co tu dużo mówić – odtwórczych, znanych. Nic się u nas pod tym względem nie wymyśla.

Ale, o co ponoć wnioskowali uczestnicy wydarzeń poprzednich, tegoroczne spotkanie odbywa się pod hasłem „innowacje pod lupą”, co będzie to miało swoje odzwierciedlenie w jednej ze ścieżek tematycznych. Ścieżka ta będzie się koncentrować wokół nowoczesnych rozwiązań technologicznych, które dopiero wchodzą do polskich magazynów lub są na etapie testowania. Owszem, prochu jeszcze na polskiej ziemi nie wymyślamy, ale przynajmniej – otrząsnąwszy się z nadrabiania zaległości dziejowych, zaczniemy się tym żywo interesować.

Druga ścieżka poświęcona będzie poświęcona dobrym praktykom, czyli analizie interesujących wdrożeń i inwestycji z ostatniego roku. Jedno i drugie ma służyć inspiracji, a więc już – po tych 7 latach kongresu – widać istotnie zmieniająca się kulturę wiedzy logistyków.

Pro forma: termin 18-19 listopada 2015; miejsce: Airport Hotel Okęcie w Warszawie; organizator jak zawsze: Forum Media Polska (www.modern-warehouse.pl)

14

09 2015

LogDays nr 4 pod znakiem e-commerce

Latka lecą, z wieku szczenięcego wyrasta impreza LogDays. Dla niezorientowanych – to formuła wychodząca z konferencyjnego gorsetu “ja mówię – setka słuchaczy zasypia / czyta maile na komórkach / inne” w kierunku – pogadajmy o konkretnym problemie, popracujmy nad rozwiązaniem. Czyli – warsztaty. Tym razem 20-21 maja w Zespole Pałacowo-Parkowym w Wąsowie

W tym roku, po rocznej absencji, wracamy na agendę. To co nas samych przyciąga to dwa fakty:

– wyraźny podział na dwa nurty: logistyczny i transportowy; to próba wyodrębnienia środowisk tematycznych, specjalizowanych, zapoczątkowana doświadczeniami z Kongresu Modern Warehouse

– nacisk tematyczny na e-commerce.

No cóż, żarty się skończyły. E-commerce to więcej, niż biznes pryszczatych studentów, pakowany po nocach w garażu czy mieszkaniu po babci. Przekroczenie pewnej skali stawia organizacje przed problemami, z których mało kto wcześniej sobie zdawał sprawę, a których przezwyciężenie będzie stanowić o być albo nie być tego biznesu. W tej dziecinie mamy sporo bardzo ciekawych, a być może jak na polski rynek, całkiem unikalnych doświadczeń.

Dodatkową atrakcją, a zarazem nowym punktem w programie warsztatów, będzie salon technologiczny: jeśli wierzyć zapewnieniom organizatorów, każdy z uczestników będzie mógł osobiście dotknąć paru rzeczy, o których do tej pory głównie czytał, jak na przykład  zdalnie sterowane drony, okulary Google rozszerzające rzeczywistość czy przestrzenne drukarki 3D.

No cóż, jeśli nie brzmi nudno, to więcej znaleźć można na www.logdays.pl

30

03 2015

Crowdlogistics czyli ostatnia mila zupełnie inaczej

Trochę o nowych trendach: podczas wydarzenia 600 Minutes of Supply Chain w Warszawie w połowie listopada 2014 wystąpiła pani Stella Schieffer, opowiadając o koncepcji crowdlogistics, czyli logistyce poprzez tłum – jak swobodnie choć niecałkiem szczęśliwie możnaby to przetłumaczyć. O co chodzi?

Koncepcja dotyczy logistyki ostatniej mili, a więc tego, jak produkty trafiają do nas do domu. Po prostu sami udajemy się na zakupy, coraz częściej autem, czy to do IKEI czy hipermarketu. Owszem, kupujemy również przez internet, korzystając z usług kuriera, przy czym nie wszystko da się jeszcze tak dostarczyć, no i z reguły trzeba czekać co najmniej 1 dzień.

Ale przecież tak czy inaczej ludzie sa w ciągłym ruchu. Czemu nie mogę zrobić, skoro już trafiam do IKEI, zakupów dla sąsiada? Jeśli dokładnie mi powie, czego potrzebuje, to przywożąc produkty dla siebie, mogę również podrzucić jemu. Koszt przewozu ten sam, a on przynajmniej oszczędził swój czas i paliwo. Ograniczeniem jest to, że niekoniecznie muszę mieć świadomość, że sąsiad czegoś potrzebuje, i kiedy.

http://www.bothsidesofthetable.com/2013/09/19/why-we-think-b2b-crowdsourced-logistics-will-be-a-big-hit/

http://www.bothsidesofthetable.com/2013/09/19/why-we-think-b2b-crowdsourced-logistics-will-be-a-big-hit/

A może by tak wykorzystać systemowo fakt, że ludzie są w drodze, czy to do pracy, czy odbierając dzieci ze szkoły, będąc na zakupach? Taki pomysł ma firma Bringbee ze Szwajcarii, która prowadzi platformę dla ludzi chcących być “pszczołami”, czyli takimi “kurierami-przy okazji” (zarabiając drobne kwoty) a z drugiej strony dla sklepów, które chciałyby zaoferować swoim klientom taką obsługę na swojej stronie internetowej.

Taki model ma potencjał bardzo ciekawych korzyści:

– dla kupujących: oszczędzają czas, paliwo – bardzo ciekawa opcja dla osób w podeszłym wieku, mam, etc.

– dla będących w ruchu (np. studentów, mam w trakcie logistyki dziecięcej, etc.) – przy okazji mogą dorobić drobne sumy, koszty ich czasu i przejazdów redukują się;

– dla sprzedających: dotarcie do nowych grup klientów, podwyższenie wartości

– dla środowiska – no cóż… po prostu lepsza relacja ruchu drogowego, samochodowego, etc. do efektu, jaki osiąga społeczeństwo.

Koncepcja ciekawa, ale czy wystarczająco spójna, aby stała się modelem biznesowym. Przypadek BringBee.ch pokazuje, że nie będzie łatwo. Tej platformie zabrakło efektu skali, i wygląda na to, że na przełom w tej kwestii przyjdzie nam jeszcze chwilę poczekać.

26

11 2014

Mistrzowie świata – 4 lata później

Cztery lata temu opublikowałem krótką dykteryjkę o tym, jak to dyrektor finansowy pewnej firmy poprosił mnie o wsparcie innej firmy w grupie kapitałowej. On sam cierpiał ze względu na problem serwisu i jakości, ale… jego wewnątrzgrupowy dostawca do mnie powiedział, że są – dosłownie – mistrzami świata.

Dzisiaj mistrzowie świata (chodzi o inna firmę) objawili się już w inny sposób:

“Wie pan” – usłyszałem głos w telefonie – “no jesteśmy mistrzami świata w tym co robimy, ale chyba warto się czegoś dowiedzieć i być może rozwiązać problemy, na które ktoś po prostu spojrzy z dystansu. Własne przekonania i pomysły kosztowały nas dużo… za dużo…. Nie można znać się na wszystkim.”

Uśmiechnąłem się. Polska – kraj indywidualistów, z których każdy zna się na wszystkim, zaczyna pokornieć. Przewaga konkurencyjna rodzi się nie tylko w lepszej cenie czy produkcie (to już kwestia dostawców, zejścia z marży), rodzi się przede wszystkim w procesie. Tona żelastwa na regały nie jest już rozwiązaniem. Zaczyna się liczyć wiedza, pomysł, umiejętność zmiany.

30

05 2014

Dużo milionów Euro

Liczby potrafią być nieubłagane. kalkulacja bezlitosna. Budżet na automatyzację z ambitnymi parametrami wydajnościowymi wyszedł wielomilionowy, i to w euro. W pierwszym momencie trudno złapać oddech…

Ale gdy się spojrzy na drugą stronę równania, ocena jest prosta. Przy danych założeniach rynkowych cała inwestycja – w porównaniu do kosztów obsługi obecnym, nazwijmy to, “tradycyjnym” sposobem” zwróci się po niecałych 4 latach.

Biorąc pod uwagę fakt, że lokalny rynek pracy nie udźwignie wzrostu opartego na obecnym podejściu, rozwiązanie wydaje się logiczne i opłacalne, szczególnie ze względu na strategię rynkową firmy.

Refleksja z tego projektu jest taka: nawet jeśli są to miliony euro, sukces tkwi w drugiej stronie równania. Jeśli dobrze ją policzyć, taka inwestycja stanowić będzie o powodzeniu rynkowym być może przez kolejne 10 – 15 lat.

21

05 2014