Gadał dziad do obrazu czyli warsztat nt. przekonywania zarządy przez logistyków do decyzji (LogDays)

Kołacząc się po przeróżnych firmach i projektach, zauważyliśmy, że logistycy mają ogromne kłopoty (mówię o przeciętnej polskiej) z inicjowaniem i przekonywaniem zarządów i właścicieli do decyzji o zmianach na swoim obszarze. Wyniki badania w zeszłym roku w ramach Panelu Polskich Menedżerów Logistyki na ten temat pokazały dobitnie, że jest to poważny problem. Zarządy traktują logistykę jako “koszt“, a więc coś, co powinno być tanie, a poza tym w stylu “ma działać, i nie zawracajcie mi głowy“. Są chlubne wyjątki, ale generalnie – takie są realia.

Co robić? Odpowiedź na to pytanie jest naszym pomysłem na warsztat podczas LogDays (o którym pisałem wcześniej na blogu). Tam siądziemy z grupą osób, którą podzielimy na dwa zespoły. Każdy z zespołów otrzyma zadanie przygotowania się do rozmowy z zarządem, aby przekonać go do jakiejś decyzji. A potem – faktycznie – będzie spotkanie zespołu z zarządem. A zarządem będziemy my! To znaczy ja i Łukasz Musialski. I zagramy to, co sami widzieliśmy nie raz.

Nie wiem, czy będzie to przełom, ale z pewnością dla wszystkich to będzie próba, miejmy nadzieję dobra lekcja rozmówek logistyczno-zarządowych.

17

05 2012

Łańcuch dostaw w kontrolowanych warunkach

W myśl moich zeszłorocznych, intensywnych doświadczeń związanych z praca nad jakością pewnego chłodniczego łańcucha dostaw, pojawiła się w końcu interesująca pozycja konferencyjna proponowana przez Movidę – 13-14 i 15 czerwca, kiedy będzie z pewnością upalnie.

Nie oszukujmy się – jeśli chodzi o łańcuch warunków kontrolowanych, Polska jest krajem na dorobku. Pogoń za kosztami często na bakier stawiała obietnicę wobec klienta, że ten czy inny artykuł z pieczołowitością chroniony był przed kwestiami poziomu temperatury czy wilgotności. Rozwiązania systemowe kosztują, opakowania kosztują, a polskie społeczeństwo chciałoby jak najmniej zapłacić za serek homogenizowany i kiełbasę, nie widząc związku pomiędzy niską ceną i słaba jakością.

Tak było do niedawna, ale Unia Europejska dawała dobre przykłady i wymuszała prawodawstwem coraz dalej idącą odpowiedzialność za jakość łańcucha dostaw żywności (nie wspominam o farmacji, bo to świat rządzący się innymi prawami, dużo bardziej restrykcyjnymi). Pojawiły się firmy specjalizowane, choć rynek logistyków nadal jest wąski, dzielący się na kilku graczy dużych i lokalnie na paru panów Ziutków z autem chłodnią (?) do 3,5t.

W zeszłym roku konferencję na ten temat i nie adresowana do farmacji organizował Puls Biznesu – ale odwołano ją ze względu na niewystarczającą liczbę uczestników. Może listopad to niedobry miesiąc, aby rozmawiać o temperaturze kontrolowanej? Tym razem, trzymam kciuki, w czerwcu Movidzie się uda – ja sam chętnie podzielę się swoimi doświadczeniami i przemyśleniami, jako prelegent i jako współmoderator.

11

05 2012

Wiedza. Czy kupujemy coś co nie ma dla nas wartości?

Pojawił się właśnie raport z badania rynku doradztwa logistycznego w Polsce. Czekałem na niego z niecierpliwością. Mam bowiem jakieś swoje własne obserwacje i wnioski, ale czym innym są własne, subiektywne odczucia a czym innym badanie statystyczne bazujące na odpowiednio dużej i odpowiednio dobranej próbce.

Muszę jednak przyznać, że po jego przeczytaniu poza elementami, które wydały mi się bardzo ciekawe na pierwszy rzut oka, to znalazłem rzecz, która zmusza mnie do zadania kilku ważnych pytań. Pytań o doradztwo logistyczne w Polsce jak i również o dojrzałość polskiego rynku jeśli chodzi o tego typu usługi: projektowanie magazynów, projektowanie sieci dystrybucji, dobór infrastruktury logistycznej i tak dalej.

Na początek ustalmy pewne warunki brzegowe. Każdy zgodzi się, że w doradztwie kupuje się wiedzę. Każdy również zgodzi się, że ta najlepsza, życiowa wiedza nie znajduje się w książkach, ale w głowach ludzi, którzy mieli możliwość wiele w życiu zobaczyć i wiele doświadczyć. Myślę, że nikt takim założeniom nie zaprzeczy i ich nie podważy. A tymczasem w badaniu znajduje się spora niespodzianka.

Otóż w jednym z pytań zapytano zarówno dostawców jak klientów o to co jest najważniejsze w podejmowaniu decyzji o zakupie usługi doradczej. I teraz zaczyna się ciekawie. Otóż klienci twierdzą, że najważniejsza jest cena (77,78% proc udziałów), natomiast wiedza i kompetencje zespołu są na szarym końcu (zaledwie 15,28% procent wskazań). Jawnie sprzeczne.

Jest do dla mnie powód do prawdziwych przemyśleń, bo z badania wynika, że ludzie kupujący w Polsce wiedzę kompletnie nie zważają na to czy jest w ogóle co kupić. Bo jeśli nie zważają na to jakie kompetencje ma zespół, który będzie doradzał to znaczy, że kupują wiedzę “na kilogramy” a nie z powodu jej jakości (wszak wg badania ma to nikłe znaczenie).

Przyznam, że konstatacje z takich wniosków są dla mnie smutne. Sam zajmuję się projektami magazynów, autydami logistycznymi, czy pomocą w projektowaniu sieci dystrybucji i zawsze myślałem, że ważne jest to, że takich projektów mam za sobą kilkadziesiąt. A tymczasem okazuje się, że mogłem sprzedawać pietruszkę i niewiele bym z wiarygodności stracił. Po co więc było marznąć w chłodniach? Spędzać noce w centrach dystrybucyjnych?

Z drugiej strony zastanawiam się czy przypadkiem nie popełniono w badaniu jakiegoś błędu metodologicznego, który spowodował, że albo źle postawiono pytanie albo źle dobrano próbę statystyczną. W takim podejściu całe badanie staje się trochę mniej wiarygodne.

Ktoś może wie dlaczego klienci kupując wiedzę mają kompletnie gdzieś czy w rzeczywistości ją kupują?

PS: Tak czy owak duże brawa dla wydawnictwa Forum Press za to, że stworzyło taki raport. Moim zdaniem bardzo tego typu elementów w Polskiej rzeczywistości logistycznej brakuje. Sami staramy się tą lukę zapełnić prowadząc Panel Polskich Menedżerów Logistyki, więc cieszy nas każda pomoc w edukowaniu rynku.

29

04 2012

Typy firm doradczych w logistyce (5/5) – niezależni doradcy logistyczni

To już ostatni odcinek nt. doradztwa logistycznego. Po doradcach biznesowych, doradcach produktowych, indywidualnych specjalistach oraz jednostkach naukowych – niezależni doradcy logistyczni.

Typ firmy: firmy, których głównym biznesem jest doradztwo i konsulting logistyczny.

Firmy skupiające co najmniej kilku konsultantów, które nie sa związane z konkretnymi markami produktów (np. regałów), dzięki czemu nie zachodzi konflikt interesów pomiędzy interesem klienta, a zależnością firmy doradczej od rekomendowanego produktu. Najistotniejsze różnice:
- w porównaniu do jednostek naukowych – doradztwo jest realizowane przez praktyków i pragmatyków;
- w porównaniu do indywidualnych specjalistów – większe spektrum doświadczeń, większe zespoły i wymienność kompetencji, wyższa stabilność współpracy
- w porównaniu do doradztw produktowych – szersze spektrum wiedzy i wspomniana już niezależność;
- w porównaniu do firm doradztwa biznesowego – specjalizacja i głębiej sięgające kompetencje.
Przykładowe firmy: Logisys Sp. z o.o., Miebach Consulting.

Zalety, mocne strony: przekrojowość doświadczeń pozwala na dojrzałe wnioski i rozwiązania, zastępowalność kompetencji. Referencyjność doświadczeń takiej firmy ma bezpośrednie przełożenie na wiarygodność oferty doradztwa logistycznego.
Wady, ograniczenia: postrzegani jako konkurencja merytoryczna dla logistyków wewnątrz firmy.

Taką firmę można wybrać, gdy: problem firmy dotyczy logistyki jako całości lub szczegółowych rozwiązań w określonych zakresach funkcji logistycznych. Gdy chcemy zainspirować się rozwiązaniami logistycznymi stosowanymi w podobnych firmach lub rozwiązaniami z zupełnie innych rynków (innowacje). Wybierać również wtedy gdy zależy nam na rozszerzeniu doradztwa na wdrożenie opracowanych rekomendacji a nie pozostanie tylko na etapie opracowania dokumentu.

Czytaj odc 1: Typy firm doradczych w logistyce (1/5) – doradcy biznesowi

Czytaj odc 2: Typy firm doradczych w logistyce (2/5) – doradcy produktowi

Czytaj odc 3: Typy firm doradczych w logistyce (3/5) – indywidualni specjaliści

Czytaj odc 4: Typy firm doradczych w logistyce (4/5) – jednostki naukowe

Chcesz uruchomić magazyn?

Po sieci krąży mnóstwo ironicznych grafik robionych przez ludzi branży reklamowej – bo goście są zarówno twórczy, jak i mają do tego warsztat. Postanowiłem sparafrazować jedną z nich.

Właścicielu firmy – chcesz uruchomić magazyn?

14

04 2012